Od piątku do niedzieli w Browarze Mieszczańskim potrwa festiwal Podwodny Wrocław 2009, prezentujący wszelką sztukę na temat Wrocławia. Nie ma ona jednak wzruszać emerytów, tylko poruszać (metaforycznie) młodych, pokazywać znanych i nie znanych, ale znających Wrocław i wypowiadających się na jego temat za pomocą fotografii, muzyki, filmu, literatury, czy też sztuki intermedialnej. Przy okazji dowiedziałam się, że twórcą terminu intermedia jest niejaki Dick Higgins, który dokonał tegoż w 1966 roku, należąc do grupy artystycznej Fluxus. Trzeba będzie bliżej się temu przyjrzeć.
Tymczasem, dziękuję Agnieszce Jarząb za włączenie mojej animacji do programu festiwalu. Faktycznie, jeśli się pod tym kątem zastanowić, to film mój jest nieco podwodny. Szczegóły programu są na stronie www.podwodnywroclaw.com a ja oczywiście obiecuję zdać relację z wielce obiecujących wydarzeń. Twórcy festiwalu przewidują nawet koncert Lecha Janerki, co oznacza że będą tam naprawdę same znakomitości. Waham się tylko co do tego ostatniego, bo moja obecność na koncertach Lecha J. zawsze w niewyjaśniony sposób zbiega się z przerwą w dostawie prądu. Nie wiem, czy mam z tym jakiś związek, ale mam nadzieję że tym razem to nie nastąpi. A może powinnam zabrać ze sobą agregat prądotwórczy?